Co to jest body positivity?

Sty 6, 2021 przez

Co to jest body positivity?

W czasach gdy na każdym kroku natykamy się na zdjęcia wyretuszowanych modelek o perfekcyjnych sylwetkach, a „codzienność” jaką prezentują celebrytki w mediach społecznościowych bardziej przypomina wyidealizowany obrazek niż rzeczywistość, ciałopozytywność jest potrzebna niczym tlen. Więc co to jest body positivity?

Jak powstał ruch body positivity?

Ciałopozytywność jest odpowiedzią na opresyjny kult piękna, który dotyczył kobiet od zawsze, lecz w XX wszedł na nowy, dotąd nieznany poziom. Co ciekawe, dopiero w XIX wieku pojawiły się duże lustra, w których można było obejrzeć swoje ciało od każdej strony. Można sądzić, że dotychczas, wiele z pań mankamentów takich jak cellulit czy niekształtna pupa, po prostu nie zauważały. W XX wieku, gdy zaczęły rozwijać się media, idealnych kobiecych wizerunków zaczęto używać do reklamowania towarów. Im modelka ładniejsza, tym szczęśliwsza. Ta prosta zależność ukazywana była na każdym kroku, a kobiety pisały do magazynów listy z prośbami o porady jak sprawić, by wyglądać jak panie z okładek.
Ruch body positivity powstał w latach 90. XXw. z inicjatywy cierpiącej na zaburzenia odżywiania Connie Sobczak. Podstawą jest tu akceptacja swojego ciała, niezależnie od tego jak ono wygląda.

Czy body positivity gloryfikuje otyłość?

Jest to jeden z najczęściej powielanych mitów. Ciałopozytywność zakłada akceptację ciała i nie ma znaczenia, czy nosisz rozmiar 0 czy jesteś plus size. Co więcej, ruch ten nie skupia się tylko na kwestiach związanych z wagą. Równie ważne są „niedoskonałości” ciała, takie jak blizny, trądzik i rozstępy. Media karmią odbiorców widokiem ciał nie posiadających skaz. Każdy z nas powinien mieć świadomość tego, że ciała w realnym życiu nie są perfekcyjne. Jest to niezwykle ważne zwłaszcza dla osób młodych, dopiero wchodzących w dorosłe życie. Konfrontując swoje niedoskonałe ciała z idealnymi sylwetki celebrytek, mogą popadać w kompleksy, a w efekcie również w poważne zaburzenia odżywiania. Ruch body positivity gloryfikuje różnorodność ciał i szeroko pojętą samoakceptację. Normalizuje to, co dotychczas było nazywane defektem.

Ciałopozytywne aktywistki przekonują w mediach społecznościowych, że ciało powinno być „naszym domem”, a nie obiektem wiecznie strofowanym, utrzymywanym w stanie idealnym i nastawionym na bycie oglądanym i ocenianym przez innych.

Ten z założenia bardzo pozytywny ruch doczekał się swoich radykalnych odłamów, wypaczających ideę normalizowania naturalności. Jak we wszystkim, kluczem do szczęścia jest złoty środek i własne, krytyczne podejście. Rady o akceptacji naturalności warto wziąć sobie głęboko do serca, lecz niech nie przysłaniają one obserwacji zmian na ciele, które mogą świadczyć o chorobach.

 

Podobne

Tagi